
Akcje świąteczne, które zwiększą sprzedaż w Twoim e-commerce
Okres Świąt Bożego Narodzenia to wyjątkowy czas w roku, w którym odczuwamy szczególnie magiczną…
30 lipca 2026
Sklep internetowy w 2026 roku musi robić znacznie więcej niż dobrze wyglądać i pozwalać wrzucić produkt do koszyka.
Klient chce wejść, szybko znaleźć produkt, nie czekając dłużej niż „chwila”, sprawdzić najważniejsze informacje, wybrać wygodną dostawę, zapłacić poprzez Apple Pay lub telefonem i zamknąć zakup bez zastanawiania się, „co autor sklepu miał na myśli”.
Właściciel sklepu potrzebuje z kolei czegoś więcej: wiarygodnej analityki, być dwa kroki przed konkurencją, integracji z kilkoma systemami reklamowymi oraz sklepu, który można rozwijać bez dokładania kolejnych problemów technicznych.
I właśnie tutaj przebiega granica pomiędzy sklepem, który jest w internecie, a sklepem, który realnie sprzedaje.
W 2026 roku konkurencja nie polega już na przekonywaniu klientów, że warto kupować online. Klienci już to robią. Gra toczy się o coś innego:
czy wybiorą Twój sklep i czy nic nie przeszkodzi im w sfinalizowaniu zakupu.

Spis treści:
Poniżej znajdziesz 10 obszarów, które warto sprawdzić w pierwszej kolejności, aby osiągnąć jak najwyższe przychody — szczególnie jeżeli prowadzisz sklep na PrestaShop.
Moment płatności to jeden z najbardziej wrażliwych punktów całego procesu zakupowego.
Klient podjął już większość decyzji zakupowych. Wybrał produkt. Zaakceptował cenę. Dodał go do koszyka.
Teraz sklep powinien zrobić wszystko, żeby nie przeszkodzić mu w zakupie i wspierać dobre doświadczenia zakupowe na każdym etapie.
W polskim e-commerce standardem powinny być przede wszystkim:
Znaczenie portfeli cyfrowych jest już bardzo duże. Na koniec 2025 roku klienci polskich banków mieli prawie 13,6 mln kart dodanych do cyfrowych portfeli, takich jak Apple Pay czy Google Pay. W Santanderze i mBanku liczba takich kart przekroczyła po 3 mln.

To dobry sygnał dla właścicieli sklepów i osób, które chcą założyć własny sklep internetowy oraz rozwijać sprzedaż online we własnym kanale: płatność telefonem nie jest już ciekawym dodatkiem. Dla części klientów jest po prostu naturalnym sposobem płacenia, a wygodne metody mają kluczowe znaczenie dla konwersji.
Możesz mieć BLIK, Apple Pay i pięć bramek płatniczych, a mimo to tracić klientów, jeżeli checkout jest źle zaprojektowany.
Dobry checkout powinien:
Na każdym etapie checkoutu liczą się pozytywne doświadczenia klientów i budowanie zaufania, bo to one realnie wpływają na decyzję zakupową oraz komfort użytkowników.
Tip eksperta: przejdź cały checkout własnego sklepu jedną ręką na telefonie. Nie jako administrator. Jako klient, który pierwszy raz widzi Twoją stronę. Jeśli przy którymś kroku musisz się zastanowić — klient też będzie musiał.
Czy moduły płatności i dostawy nie tworzą dodatkowych kroków, przeładowań strony albo konfliktów w checkoutcie. Im więcej modułów ingeruje w koszyk i zamówienie, tym większe ryzyko, że proces zacznie przypominać składanie wniosku w urzędzie zamiast zakupu produktu. Dotyczy to także integracji z usługami kurierskimi, firmami kurierskimi i systemami magazynowymi, bo przejrzystość w kosztach dostawy oraz brak zbędnych kroków wspierają budowanie zaufania i pozytywne doświadczenia klientów.
„Sklep jest responsywny” nie jest już przewagą.
To absolutna podstawa.
Problem w tym, że responsywność techniczna nie oznacza jeszcze wygodnych zakupów.
Strona może prawidłowo dopasowywać się do szerokości ekranu, a jednocześnie mieć:
I formalnie nadal będzie „responsywna”.
W praktyce liczy się doświadczenie użytkownika, bo to ono wpływa na konwersję i ocenę sklepu na ekranach urządzeń mobilnych.
Znaczenie ma też wygląd sklepu internetowego, który powinien wspierać intuicyjną obsługę i szybkie wykonanie najważniejszych akcji bez zbędnych przeszkód.
Klient nie zna Twojej bazy produktów.
Nie wie, jak dokładnie nazwałeś kategorię.
Nie zawsze wpisze też poprawną nazwę produktu.
Może wpisać:
„adidasy damskie” zamiast „obuwie sportowe damskie”,
„kabel do iphone” zamiast konkretnej nazwy przewodu,
albo po prostu zrobić literówkę.
Dobra wyszukiwarka powinna sobie z tym radzić.
Warto, aby:
To częsty błąd sklepów na PrestaShop.
W bazie mamy 20 cech produktu, więc pokazujemy klientowi 20 filtrów.
Tylko że klient nie kupuje według struktury bazy danych.
Kupuje według swoich potrzeb.
W sklepie z dekoracjami do domu ważniejsze mogą być:
Zaś w sklepie odzieżowym:
Tip eksperta: sprawdź w analityce wyszukiwarki, czego ludzie faktycznie szukają. To często gotowa lista brakujących filtrów, kategorii, synonimów i produktów.
Przed zakupem klient ocenia nie tylko produkt.
W głowie pojawia się kilka prostych pytań:
Kiedy to dostanę?
Ile zapłacę za dostawę?
Czy mogę to zwrócić?
Co będzie, jeśli produkt okaże się nieodpowiedni?
Jeżeli odpowiedzi są schowane na 17. stronie regulaminu, zwiększasz niepewność dokładnie w momencie, w którym powinieneś ją zmniejszać.
Najważniejsze informacje o dostawie i zwrotach warto komunikować już na karcie produktu.
Przykład:
Wysyłka: jutro
Dostawa od 12,99 zł
Zwrot: 14 dni
Paczkomat InPost / kurier / punkt odbioru
Szczegóły mogą znajdować się dalej. Klient powinien jednak od razu znać podstawowe warunki.
To jedno ze sprawdzonych rozwiązań, które porządkuje obsługę po zakupie, wspiera lojalność klientów i ułatwia klientowi ocenę oferty także przez pryzmat dostępnych form dostawy oraz zwrotu. Po informacji na karcie produktu warto dodać też jasny komunikat o zasadach oddania towaru — od czerwca 2026 roku w UE obowiązuje przepis o zwrotach jednym kliknięciem, więc ten proces warto upraszczać już teraz.
Karta produktu jest Twoim cyfrowym sprzedawcą.
Jeżeli klient nie znajduje tam odpowiedzi, nie zawsze napisze na czacie albo zadzwoni.
Częściej po prostu otworzy kolejną kartę w przeglądarce.
Dlatego karta produktu powinna odpowiadać na najważniejsze pytanie:
„Czy ten produkt jest odpowiedni właśnie dla mnie?”
To też dobry moment, by określić, co powinien zawierać sklep internetowy na poziomie oferty, bo dobrze przygotowane strony produktów wspierają jednocześnie SEO i decyzję zakupową.
W zależności od branży warto pokazać m.in.:
Taki układ jest prosty dla klienta, a wdrażanie sprawdzonych rozwiązań w zwrotach wspiera pozytywne doświadczenia klientów i długofalowo buduje lojalność klientów.
Dobra karta produktu działa warstwowo. Jeśli zastanawiasz się, co powinien zawierać sklep internetowy, odpowiedź bardzo często zaczyna się od dopracowanej karty i strony produktów.
Najpierw użytkownik powinien zobaczyć:
co to jest + ile kosztuje + jaki wariant wybiera + kiedy otrzyma + co ma kliknąć.
Dopiero później można rozwijać:
Dobre opisy produktów zwiększają konwersję o 30%, a dobrze przygotowane strony produktów wspierają też SEO, które zwiększa widoczność sklepu w wynikach organicznych Google.
Jedno zdjęcie produktu na białym tle coraz częściej nie wystarcza, dlatego w feedzie warto zadbać także o wysokiej jakości zdjęcia, które lepiej pokazują ofertę i wspierają skuteczność kampanii.
Pokaż:
Posiadanie Google Analytics 4 nie oznacza jeszcze posiadania analityki.
To trochę jak zamontowanie licznika w samochodzie. Sam fakt, że licznik istnieje, nie daje Ci wiele, jeżeli pokazuje losową prędkość.
W sklepie powinny być poprawnie mierzone przynajmniej:
Sprawdź szczególnie:
Błędne purchase potrafi później zafałszować ROAS kampanii, raportowanie sprzedaży i decyzje budżetowe.
Trzeba patrzeć razem na:
Google Consent Mode wykorzystuje m.in. sygnały:
analytics_storage,
ad_storage,
ad_user_data,
ad_personalization.
To, czy są prawidłowo wdrożone, ma wpływ na sposób działania pomiaru i systemów reklamowych.
Tip eksperta: porównuj przychód raportowany w GA4 z rzeczywistymi zamówieniami w PrestaShop. Nie będą identyczne co do grosza, ale duże i regularne rozbieżności to sygnał, że trzeba sprawdzić implementację.
Od 28 czerwca 2025 roku stosowane są w Unii Europejskiej regulacje wynikające z European Accessibility Act, obejmujące również określone usługi e-commerce.
Zakres obowiązków zależy od sytuacji konkretnej firmy, dlatego kwestie prawne warto analizować indywidualnie.
Biznesowo temat jest jednak prostszy.
Dostępny sklep to zwykle również wygodniejszy sklep.
Warto sprawdzić między innymi:
Nie traktuj tego jako zadania typu „dodamy moduł accessibility i mamy zrobione”.
Dostępność dotyczy szablonu, kodu, formularzy, treści i całego procesu zakupowego.
W 2026 roku produkt nie istnieje wyłącznie na swojej karcie produktowej.
Google może korzystać z informacji o nim m.in. w:
Dlatego dane produktowe muszą być uporządkowane i spójne.
Google wskazuje dwa bardzo ważne źródła informacji o produktach:
Wykorzystanie obu zwiększa możliwość poprawnego zrozumienia i zweryfikowania informacji o produkcie przez Google.
Jeżeli na stronie produkt kosztuje 199 zł, w danych strukturalnych 189 zł, a w Merchant Center nadal znajduje się stara cena 219 zł, tworzysz niepotrzebny bałagan.
Tutaj zasada jest podobna.
Im bardziej jednoznacznie opisujesz:
co sprzedajesz, dla kogo, w jakim wariancie, w jakiej cenie i na jakich warunkach,
tym łatwiej zewnętrznym systemom zrozumieć Twoją ofertę.
Nie oznacza to, że istnieje magiczny przycisk „SEO pod AI”.
Oznacza natomiast, że jeszcze większego znaczenia nabierają:
W audytach sklepów bardzo często problemem nie jest brak rewolucyjnej technologii.
Problemem bywają rzeczy banalne.
Numer telefonu wygląda jak klikalny, ale po kliknięciu nie można zadzwonić.
Adres e-mail jest tekstem zamiast linkiem.
Element menu wygląda jak odnośnik, ale nic się po jego kliknięciu nie dzieje.
Takie przypadki pojawiają się również po wdrożeniu nowej wersji sklepu — właśnie wtedy, gdy wszystkim wydaje się, że najtrudniejsza część projektu jest już za nimi.
Bo klient nie wie, że:
„programista jeszcze tego nie podpiął”.
Dla niego sklep po prostu nie działa.
Dlatego po większych zmianach warto przeprowadzić prosty test:
To nie zastąpi profesjonalnych testów, ale potrafi wykryć zaskakująco dużo problemów.
Nie istnieje jedna lista modułów, których instalacja sprawi, że sklep będzie nowoczesny.
Chatbot AI.
Nowa wyszukiwarka.
Program lojalnościowy.
Cross-selling.
Personalizacja.
Popupy.
Rekomendacje.
Każde z tych rozwiązań może działać.
I każde może być całkowicie niepotrzebne.
Najpierw trzeba znaleźć problem.
Dopiero potem dobierać narzędzie.
Podobnie należy oceniać działania marketingowe — powinny wynikać ze strategii marketingowej, a nie z mody, oraz odpowiadać na potrzeby rynku.
Najlepszy obraz powstaje po połączeniu kilku źródeł:
dane analityczne + zachowanie użytkowników + informacje od obsługi klienta + dane sprzedażowe z PrestaShop.
W praktyce działania marketingowe powinny łączyć cele długoterminowe z szybkimi efektami. Content marketing i optymalizacja konwersji mają sens wtedy, gdy wspierają realną sprzedaż, a nie tylko poprawiają wskaźniki w raportach
Wyobraź sobie sklep, który generuje 5 000 wizyt miesięcznie.
Zespół planuje właśnie wdrożyć nowy system rekomendacji produktów.
Podczas prostego audytu okazuje się jednak, że:
Co przyniesie większy efekt?
Nowy algorytm rekomendacji czy usunięcie pięciu problemów blokujących podstawową ścieżkę zakupową, takich jak najczęstsze powody porzucania koszyków w sklepach internetowych?
Najczęściej odpowiedź jest oczywista.
Najpierw naprawiamy dziury w wiadrze. Dopiero później dolewamy więcej wody. W praktyce dobrze sprawdza się tu kompleksowy audyt sklepu internetowego, który pomaga wychwycić problemy techniczne, UX i marketingowe.
Nie zaczynaj od pytania:
„Jaki moduł powinniśmy kupić?”
Zacznij od:
„W którym miejscu obecnie tracimy klienta albo pieniądze?” — to często pokrywa się z najczęstszymi powodami, dla których klienci nie kupują w sklepie internetowym.
Następnie:
Najpierw warto poprawić elementy wpływające bezpośrednio na sprzedaż.
Dopiero później dodawać nowe funkcje.
Znajomość najczęstszych błędów sklepów internetowych na PrestaShop pomaga szybciej wskazać priorytety. Jeśli chcesz założyć sklep internetowy krok po kroku, zacznij od diagnozy potrzeb i wyboru platformy sprzedażowej dla twojego sklepu, bo jego funkcjonalność wpływa później na łatwość obsługi, możliwości personalizacji i wsparcie techniczne.
W pierwszej kolejności warto zweryfikować:
Uwaga: w PrestaShop problemem często nie jest brak modułu, ale zbyt duża liczba modułów rozwiązujących podobne zadania. Każdy kolejny dodatek to potencjalny konflikt, dodatkowe zapytania i następne miejsce, które trzeba utrzymywać, dlatego w wielu przypadkach lepszym rozwiązaniem będą dedykowane moduły dopasowane do konkretnego sklepu PrestaShop. Dla wielu firm dobrym rozwiązaniem jest najpierw uporządkowanie podstaw, a dopiero później inwestowanie w kolejne moduły.
Plusy: centralne zarządzanie tagami i zdarzeniami.
Minusy: przy chaotycznej konfiguracji szybko zamienia się w „szufladę ze wszystkim”.
Plusy: indeksowanie, widoczność organiczna, problemy techniczne.
Minusy: nie zastępuje pełnego audytu SEO.
Plusy: kontrola danych produktowych wykorzystywanych przez Google.
Minusy: wymaga ciągłej spójności cen, dostępności i parametrów z samym sklepem, szczególnie po większych zmianach, takich jak migracja sklepu na PrestaShop z innej platformy.
Plusy: nagrania sesji, heatmapy, możliwość zobaczenia problemu „oczami klienta”.
Minusy: łatwo spędzić godzinę na oglądaniu nagrań bez wyciągnięcia konkretnych wniosków.
Plusy: szybki screening problemów wydajnościowych i technicznych.
Minusy: sam wynik punktowy nie powinien być celem projektu.
Duży ekran wybacza dużo.
Telefon — prawie nic.
Klient chce wiedzieć, kiedy otrzyma produkt jeszcze przed wejściem do checkoutu.
Każde niepotrzebne pole jest kolejną małą przeszkodą.
Zmiana szablonu lub modułu checkoutu może sprawić, że pomiar przestanie działać poprawnie, podobnie jak źle zaplanowana aktualizacja silnika PrestaShop krok po kroku.
Więcej modułów ≠ lepszy sklep.
Czasem najlepszą optymalizacją jest usunięcie trzech i dopiero późniejsze dobranie naprawdę skutecznych modułów marketingowych dla PrestaShop.
Te same dane pracują dziś w wielu kanałach jednocześnie: w sklepie, Google, Merchant Center, reklamach i systemach wykorzystujących AI.
☐ Przejdź zakup od strony produktu do płatności na telefonie.
☐ Sprawdź, czy można kupić bez rejestracji.
☐ Sprawdź, kiedy klient po raz pierwszy widzi koszt dostawy.
☐ Wpisz 10 popularnych fraz do wyszukiwarki sklepu.
☐ Popełnij celowo kilka literówek.
☐ Przetestuj najważniejsze filtry.
☐ Kliknij telefon i adres e-mail w stopce.
☐ Sprawdź kartę produktu bez logowania do panelu administratora.
☐ Zweryfikuj cenę i dostępność produktu w Merchant Center.
☐ Porównaj liczbę zamówień w PrestaShop z purchase w GA4.
☐ Sprawdź sklep przy obsłudze wyłącznie klawiaturą.
☐ Wykonaj jedno prawdziwe zamówienie testowe.
Jeżeli przy kilku punktach pojawiło się „muszę sprawdzić”, masz już pierwszą listę zadań do audytu.
Przez lata rozwój e-commerce często oznaczał dokładanie.
Więcej banerów.
Więcej modułów.
Więcej popupów.
Więcej rekomendacji.
Więcej automatyzacji.
Dziś coraz częściej przewagę daje coś przeciwnego:
upraszczanie.
Klient nie wchodzi do sklepu po to, żeby podziwiać liczbę funkcji.
Chce znaleźć odpowiedni produkt, upewnić się, że dokonuje dobrego wyboru i szybko go kupić.
Każdy element sklepu powinien więc przejść prosty test:
Czy pomaga klientowi podjąć decyzję albo sfinalizować zakup?
Jeśli nie — warto zastanowić się, po co właściwie się tam znajduje.
Podstawą są:
Nie każdy sklep potrzebuje tych samych funkcji.
Inaczej wygląda zakup sukienki, inaczej części samochodowej, a jeszcze inaczej specjalistycznego urządzenia za kilkanaście tysięcy złotych.
Dlatego rozwój sklepu powinien zaczynać się nie od katalogu modułów PrestaShop, ale od klienta, danych i konkretnego problemu biznesowego.
Dopiero później przychodzi czas na technologię — dopasowaną do celu i opartego na danych procesu zwiększania sprzedaży w sklepie internetowym.
Zacznij od audytu ścieżki zakupowej — od wejścia użytkownika na stronę, przez wyszukiwarkę i kartę produktu, aż po checkout i płatność.
Bardzo często największe wzrosty nie wymagają rewolucji.
Wymagają znalezienia kilku miejsc, w których sklep niepotrzebnie utrudnia klientowi zakup.
Nowoczesny sklep internetowy powinien przede wszystkim ułatwiać klientowi zakup. Podstawą są szybkie płatności, prosty checkout, wygodna wersja mobilna, skuteczna wyszukiwarka i filtrowanie, czytelne karty produktów, jasne zasady dostawy i zwrotów oraz poprawnie wdrożona analityka.
W polskim e-commerce podstawą są BLIK, płatność kartą, szybkie płatności online oraz portfele cyfrowe, takie jak Apple Pay i Google Pay. W części branż nadal warto oferować również płatność za pobraniem.
Nie. Samo zainstalowanie Google Analytics 4 nie wystarczy. Trzeba poprawnie mierzyć zdarzenia e-commerce, takie jak dodanie produktu do koszyka, rozpoczęcie checkoutu i zakup, a także zadbać o integrację z Google Tag Managerem, systemem zgód i platformami reklamowymi.
Warto zadbać o poprawne dane strukturalne Product i Offer, aktualny feed w Google Merchant Center oraz spójność cen, dostępności, wariantów, zdjęć i informacji o dostawie. Im lepiej uporządkowane są dane produktowe, tym łatwiej Google poprawnie zrozumieć ofertę sklepu.

CEO Click Leaders | Strateg e-commerce | Pomaga rosnąć firmom online

Akcje świąteczne, które zwiększą sprzedaż w Twoim e-commerce
Okres Świąt Bożego Narodzenia to wyjątkowy czas w roku, w którym odczuwamy szczególnie magiczną…

Dlaczego klienci nie kupują w Twoim sklepie?
Twój sklep ma spory ruch ale klienci nie kupują? Bacznie obserwujesz ich w narzędziach…

Dane jakościowe – co o nich wiemy?
Myśląc o danych wyobrażasz sobie najczęściej liczby, które możesz wyciągnąć z narzędzi analitycznych takich,…